Czy byliście kiedyś zabawkami dla kogoś innego ?
Czy wasza przyjaciółka trzymała w tajemnicy miłość do tego samego chłopaka?
Czy kiedykolwiek wasz związek polegał tylko na kontakcie fizycznym, a nie na szczerych rozmowach, przyjaźniach, więzi i pocałunkach?
U mnie niestety tak..
Kochałam go.. Nie, tak naprawdę nadal kocham. Tak, właśnie jego, tego wyzyskiwacza, huja, debila, erotmana i pierdolonego pisarza. Czemu nie mogę przestać ? Jeszcze przed tygodniem robiliśmy ze sobą Bóg wie jakie rzeczy, a co teraz.. Liże się z Agnieszką po kontach, mówiąc, że ją kocha..
Czemu nie mogę przenieść tego jakże szczerego uczucia, na kogoś innego, godnego zaufanie ? Na Jaśka, na przykład. Czemu, taki miły chłopak ma cierpieć.. Widzę, że mnie lubi, jednak raczej nie przyzna się, bo nie jesteśmy dość blisko. Jedynym wyjściem jest bal. Mam nadzieję, że mnie zaprosi, że to się jakoś ułoży.. Lubię z nim rozmawiać, mamy wspólną pasję - muzykę. Wreszcie ktoś o podobnych zainteresowaniach... Nie.. Z Patrykiem też były.. Wiersze.. On pisał, ja pisałam - i piszę nadal o nieodwzajemnionej miłości do niego, i o bólu który noszę głęboko w sobie..
Teraz próbuję pomóc Agnieszce. Próbuję sprawić, by przejrzała na oczy, i zobaczyła z jakim chamem się zadaje, zanim ten zaciągnie ją do łóżka..
Wiem, że go kocham, mimo iż nie powinnam, dawno trzeba było zapomnieć o tym uczuciu.. Nadal o nim śnię wbrew sobie.. Ale dzisiejszy sen przekroczył wszelkie granice.. Poszliśmy na całość.. Ale to była miłość, taka prawdziwa. Byliśmy szczęśliwi.. Była tam też Laura i moja dalsza rodzina, ale to nas nie obchodziło.. Liczyło się po prostu to, że znowu to robimy.. W szczęściu, miłości i zgodzie. Nie chciałam się z nim rozstawać, no ale jakby nie było on był moim bratem ciotecznym, więc to co robiliśmy było zakazane..
To był chyba najpiękniejszy i najszczęśliwszy sen, jak z nim miałam.. Chciałabym być z nim, nie dla pociągu czy pragnienia, ale tak po prostu z miłości.. Niestety, on nie jest takim człowiekiem.
Miejmy nadzieję, że wydorośleje i przejży na oczy.